SERNIK KOKOSOWY


Przyznaje się bez bicia jestem sernikoholiczka! Dla mnie inne ciasto tak naprawdę mogłoby nie istnieć. Jest tyle wersji serników, ze z pewnością nie znudzi mi się to ciasto. A poza tym kiedyś robiono tylko jeden rodzaj serniczka (ten u babci był zawsze najlepszy, z ziemniakami, aromatem migdałowym- wtedy można było tylko pomarzyć o migdałach) i zawsze był królem imienin, czy spotkań rodzinnych. Cale szczęście, ze te czasy minęły, ze sklepy świeciły pustkami, a pomarańcze i wspomniane migdały były rarytasem. Teraz mamy morze możliwości, a ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia. Dziś zapraszam na bardzo puszysty kokosowy sernik. Co ja się tu będę rozpisywać, sami spróbujcie i z pewnością zakochacie się w nim tak jak ja.

Potrzebujemy:

Na spod:

180 g ciastek kokosowych

60 g masła

Na masę serowa :

1 kg sera

puszka mleka kokosowego (ja używam bio)

130 g miękkiego masła

100 g cukru ja używałam waniliowego, który sama robię, ale możne być cukier puder

6 jajek

250 g białej czekolady

sos z polowy cytryny

garść wiórek kokosowych (opcjonalnie)

 

Ciastka miksujemy z miękkim masłem do konsystencji mokrego piasku. Tortownice wykładamy  przygotowany spodem i odstawiamy  do lodówki. Czekoladę musimy rozpuścić i ostudzić. Miękkie masło ucieramy z cukrem na puszysty krem. Dodajemy  czekoladę, ser, mleko kokosowe, krotko miksujemy. Wbijamy po jednym jajku nieustannie miksując. Na koniec dodajemy sok z cytryny i wiórki kokosowe. Piekarnik nagrzewamy do temperatury  175 stopni. Gotowa masę przekładamy na kruchy spod. Tortownice z ciastem umieszczamy w większej brytfannie, do której wlewamy wrzątek. Pieczemy przez około 50 minut, następnie zmniejszamy temperaturę do 100 stopni i pieczemy jeszcze około 30-45 minut. Wyłączamy piekarnik i pozostawiamy ciasto do ostygnięcia, uchylając minimalnie drzwiczki. Zimny sernik wstawiamy do lodówki na kilka godzin, najlepiej na cala noc.

Smacznego!

Talk to kids about which apps and platforms they are https://homeworkhelper.net using