BUŁECZKI DROŻDŻOWE Z MAKIEM


Lubie na weekend zawsze coś upiec, czy zrobić. A drożdżowe ciasto dobrze mi się kojarzy. Wiem, wiem, bez problemu można kopić sobie bułeczki i bez problemu. Ale po pierwsze, domowe wypieki zawsze są smaczniejsze, a po drugie w Danii nie jest to takie proste. Tu większość wypieków bazuje na cieście francuskim lub czymś co możne przypominać ciasto drożdżowe. A mak tym razem wykorzystałam taki gotowy, z puszki. Poszłam na łatwiznę. 😉 Aha, jeszcze jedno, nie zapomniałam jajek, ich po prostu nie ma w przepisie. Zapraszam!

Potrzebujemy:

500 g maki pszennej

1 szklanka ciepłego mleka

25 g świeżych drożdży

75 g masła

70 g drobnego cukru

szczypta soli

około 500 g masy makowej

jajko do posmarowania bułek

Drożdże rozkruszyć, wsypać polowe cukru, pół szklanki ciepłego mleka, dołożyć 2 łyżki maki i dokładnie wymieszać. Przykryć ściereczką i odstawić w cieple miejsce na jakieś 15 minut do wyrośnięcia. Gdy zaczyn wyrośnie, make przesiać, do ciepłego mleka włożyć masło (rozpuści się), zamieszać. Z wszystkich składników, wyrobić elastyczne ciasto. Zostawić do wyrośnięcia na około 1 godziny, by podwoiło swoja objętość. Wyrośnięte ciasto zagnieść jeszcze raz i rozwałkować na prostokąt 55×35 cm. Na rozwałkowanym cieście rozsmarować równomiernie masę makowa i zawinąć w rulon, pokroić na plastry 3,5 cm szerokości. Drewniana łyżka nacisnąć wzdłuż każdego kawałka, tak by boki się uniosły. Zostawić jeszcze do podrośnięcia około 10 minut, posmarować roztrzepanym jajkiem. Piec w 200 stopniach przez około 15 minut. Po wystygnięciu można polukrować!

Smacznego!